Punkt Widzenia

Nasze sprawy

Ukraińcy w Polsce

  • „Kocham, kochany, Kijów i Warszawę…”
    „Kocham, kochany, Kijów i Warszawę…” „SweeTea”- dla duszy, sklepy – dla biznesu Podczas rozmowy ze Switłaną Nowakowską - bizneswoman ze stolicy Polski, przypomniałem sobie melodię „Pociąg do Warszawy”. W latach…

Poradnik

iYouth



Facebook

 
środa, 01 maj 2013 23:19

System oświaty w Polsce – krok po kroku

System edukacji w Polsce składa się z placówek oświatowych, które zapewniają podstawowe, średnie oraz wyższe wykształcenie. Do pierwszych należą: przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja, szkoły ponadgimnazjalne, a także np. szkoły artystyczne. Do drugich – uniwersytety, akademie oraz placówki, które posiadają uprawnienia szkoły wyższej. Placówki edukacyjne w Polsce znajdują się pod jurysdykcją Ministerstwa Edukacji oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.  

Wszystkie etapy wykształcenia, zajmują przeciętnemu Polakowi prawie 20 lat. Począwszy od 3 roku życia, rodzice – jeśli mają taką wolę, mogą posłać dziecko do przedszkola. Dalsze etapy edukacji reguluje Ustawa o systemie oświaty z 1991 roku, która definiuje pojęcia obowiązku szkolnego: w Polsce jest to obowiązek uczęszczania do szkoły podstawowej i gimnazjum. W roku szkolnym, w którym dziecko ukończy 7 lat, rodzice zobowiązani są posłać je do szkoły podstawowej. W przeciwnym razie należy się liczyć z interwencją organów administracji publicznej. Notabene, w chwili obecnej trwają debaty nad projektem rządowym wprowadzającym obowiązek szkolny dla sześciolatków. Część pedagogów i rodziców jest za tą inicjatywą, druga zas część występuje z ostrą krytyką prowadząc kampanie na portalach społecznościowych w Internecie.  

 

W polskim prawie jest także kategoria obowiązku nauki – dotyczy ona wszystkich dzieci do ukończenia przez nie 18 roku życia. Począwszy od 7 roku życia, dzieci uczęszczają do 6-letniej szkoły podstawowej. Nauka w szkole podstawowej podzielona jest na dwa etapy. W ciągu pierwszych trzech lat w programie nie ma wyraźnego podziału na przedmioty, zajęcia odbywają się w zintegrowanej formie, ale już od czwartej klasy są osobne przedmioty, wystawiane są oceny w skali od 1 (niedostatecznie) do 6 (celująco). Jeżeli rodzice chcą, aby dziecko kontynuowało naukę w gimnazjum, to oceny ze szkoły podstawowej nie są brane pod uwagę. Ale są szkoły, które mają własne kryteria, aby przejść do następnego etapu edukacji. Po reformie w 1999 r. nauka w gimnazjum trwa 3 lata (wiek 13-16 lat). Jeżeli rodzice wyrażą takie życzenie, to dzieci mogą uczestniczyć w zajęciach religii, etyki, przygotowania do życia w rodzinie (ten problem jest również dyskusyjny dla społeczeństwa polskiego). Nauka w gimnazjum kończy się specjalnym egzaminem, składającym się z części humanistycznej, przyrodniczo-technicznej i językowej. Wyniki tego egzaminu brane są pod uwagę przy aplikowaniu do szkół ponadgimnazjalnych.  

Po ukończeniu gimnazjum, naukę można kontynuować albo w liceach, albo w szkołach zawodowych (zasadnicze szkoły zawodowe i technika). Większość uczniów idzie jednak do liceów. Tam po zakończeniu trzyletniej edukacji przystępują do egzaminu końcowego – matury – wyniki której mają bezpośredni wpływ na przyjęcie na studia. Należy zauważyć, że wszystkie wspomniane powyżej placówki edukacyjne mogą być państwowe (publiczne) jak i prywatne. Nauka w tych pierwszych, przynajmniej teoretycznie, jest bezpłatna. Aczkolwiek rodzice skarżą się, że tak czy inaczej muszą płacić około 50 zł. miesięcznie za wyżywienie oraz na komitet rodzicielski. Natomiast szkoły prywatne kosztują jak na polską kieszeń niemało. Miesięczne czesne w szkole prywatnej wynosi około 500-600 zł., ale są też placówki, gdzie suma ta wzrasta do 1000 zł. Jeżeli porównać to ze średnią płacą w kraju – około 2500 netto, to wychodzi, że edukacja dziecka zabiera jedną czwartą rodzinnego budżetu. Szkoły prywatne proponują większy wybór zajęć ponadprogramowych, kilka języków obcych. Jednakże badania nie potwierdzają, że absolwenci prywatnych liceów mają lepsze wyniki matury niż absolwenci szkół publicznych.

Dodajmy, że obowiązkowi szkolnemu oraz obowiązkowi nauki podlegają wszystkie dzieci, które znajdują się na terytorium Polski, niezależnie od ich obywatelstwa i legalności pobytu. Nauka, to nie tylko obowiązek, ale i prawo każdego dziecka i żadna placówka edukacyjna nie może dziecku tego prawa odmówić. Powodem odmowy nie może być nieznajomość języka polskiego czy brak dokumentów potwierdzających ukończenie poprzednich etapów nauki. Te same zasady dotyczą także przyjęcia do przedszkoli. Są one zobowiązane przyjmować dzieci cudzoziemskie i pobierać od nich opłatę, tylko wtedy, jeżeli takie opłaty wnoszą Polacy.  

Szkoły wyższe w Polsce również dzielą się na publiczne i prywatne. Każda z nich samodzielnie określa wynik matury umożliwiający przyjęcie na studia. Niektóre uczelnie wyższe, na przykład artystyczne czy medyczne, mogą wymagać od abiturientów dodatkowej wiedzy. Najbardziej prestiżowymi uczelniami wyższymi w RP są: Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Obywatele Polski i UE mają prawo do bezpłatnej nauki na publicznych wyższych uczelniach. Obywatele pozostałych państw, w tym Ukrainy, za naukę muszą płacić i to nawet cenę wyższą niż inni europejczycy, którzy studiują tu „na kontrakcie”. Wyjątki, polskie uczelnie wyższe, robią tylko dla osób z polskim pochodzeniem, albo dla laureatów olimpiad przedmiotowych. Uczelnie prywatne cieszą się popularnością u tych kandydatów, którzy planują karierę w biznesie.  

Studia w uniwersytetach w kraju nad Wisłą są podzielone na dwa etapy: 3-letni licencjat (bakałarz) i 2-letnia magistratura. Wiele uniwersytetów zezwala na ukończenie pierwszego etapu na jednym fakultecie, a podczas studiów magisterskich na zdobycie innej specjalizacji. Modne są teraz tzw. studia międzywydziałowe, na których student sam układa sobie plan wybierając zajęcia z kilku fakultetów. 
Jaką pozycję zajmują cudzoziemcy w polskim systemie oświaty? Nie ma badań, jakie pozwoliłyby oszacować ile dzieci cudzoziemskich uczęszcza do polskich szkół i przedszkoli. Można przypuszczać, że wraz ze wzrostem liczby imigrantów, wzrośnie też liczba uczniów. Smutne doświadczenie lat 90. potwierdza, że wyjazd rodziców do pracy za granicę wpływa traumatycznie na dzieci, dlatego większość imigrantów, którym udało się zapuścić korzenie w Polsce, woli zabrać do siebie rodzinę.

A teraz kilka słów więcej na temat studentów zagranicznych. W roku akademickim 2011/2012 w Polsce studiowało ponad 24 tysiące zagranicznych studentów. To o 4 tysiące więcej niż w poprzednim roku akademickim, ale to tylko 1,39% ogólnej liczby licencjatów i magistrów. W statystykach nie zostali uwzględnieni studenci, którzy przyjechali do Polski w ramach programu Erasmus. Jeżeli chodzi o liczbę studentów zagranicznych, to Polska ustępuje nie tylko europejskim liderom – Niemcom i Wielkiej Brytanii, ale i sąsiednim Czechom czy Słowacji. Wśród studentów zagranicznych w Polsce najwięcej jest obywateli Ukrainy, Białorusi, Rosji, Litwy, Niemiec i Szwecji. Spośród przyczyn przemawiających za wyborem Polski jako miejsca do studiowania, absolwenci z krajów Europy Wschodniej wskazują bliskość języka i kultury, natomiast pozostali – tańsze życie w porównaniu z Europą Zachodnią oraz możliwość otrzymania dyplomu uznawanego w UE. Studenci zagraniczni wybierają w większości takie kierunki jak: stosunki międzynarodowe, politologia, nauki społeczne, finanse lub zarządzanie. Aczkolwiek, jest też dość liczna grupa studentów zainteresowanych studiami medycznymi lub biznesowymi. Kolegium Rektorów Szkół Wyższych prowadzi rozmowy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie projektu utworzenia specjalnej agencji, która opiekowałaby się studentami zagranicznymi. Zajmowałaby się ona ujednoliceniem zasad przyjęcia na studia, programami nauczania, oceniała stan domów studenta oraz bazy materiałowo-technicznej, z której korzystaliby zagraniczni studenci oraz stworzyła system selekcji kandydatów, faktycznie zainteresowanych zdobywaniem wiedzy, a nie tylko otrzymanie wizy Schengen.

Wiele szkół wyższych stworzyło nawet rosyjsko i ukraińskojęzyczne wersje swoich stron internetowych, aby zachęcić do studiowania swoich wschodnich sąsiadów. Jednakże, jak przyznają rektorzy polskich uczelni, największe nadzieje pokładają w ściągnięciu studentów z Dalekiego Wschodu: Chin, Południowej Korei i Indii. Przedstawiciele tych krajów najczęściej wybierają studia poza ojczyzną, plus - są gotowi zapłacić za studia według „pełnych stawek”.

Iryna КRAWEC  

Zaloguj się, by skomentować

 

 

Kultura i Sport

Blogi

  • Św. P. Bohdana Solchanyka
    Św. P. Bohdana Solchanyka 20 lutego na Majdanie Niepodległości w Kijowie od kuli snajpera zginął mój przyjaciel, doktorant Szkoły Nauk Społecznych, wykładowca Ukrainskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie Bohdan Solchanyk.

Edukacja